wtorek, 11 grudnia 2012

Media a polityka

Codziennie jesteśmy świadkami propagowania partii politycznych przez media, dowiadujemy się różnorodnych wiadomości w zależność od tego jaką stację telewizyjną włączymy. Przyglądając się temu głębiej stwierdziłem, że warto poruszyć temat mediów w polityce.

Włączając TVN zauważam, że Platforma Obywatelska jest ukazywana w jak najlepszym świetle, Donald Tusk ma zawsze rację, a sprawa Janusza Piechocińskiego robi się priorytetowa. Lecz gdy biorę „Rzeczpospolitą” w rękę i kartkując strony dostrzegam krytykę Tomasza Wróblewskiego na partię lewicową i czytam, że „lewicowi ideolodzy próbują wmówić masom, że należy się im równość, aby na ich plecach piąć się do władzy” a potem jeszcze słyszę gdzieś w radiu, że Donald Tusk obłudą zyskuje sobie poparcie, a jego obietnice są tylko ładnie opakowanym pustym prezentem, to sam już nie wiem gdzie mówią prawdę, a gdzie plotka potęguje kłamstwo. Mass media – same słowa brzmią okropnie. Redaktorzy uwiecznią każdą najdrobniejszą obietnice swojej partii w gazecie, jeśli odpowiednio zadba o to poszczególny polityk. Hasła propagandowe nie muszą zawierać w sobie prawdy i gwarantować realizacji – ważne, że hasło mydli oczy i manipuluje społeczeństwem. Nie oszukujmy się - swój swego broni - więc jeśli zdamy się z czystego lenistwa na odbiór informacji z jednej stacji, to z góry jesteśmy skazani na stłamszenie przez telewizję, wygórowane myślenie na temat tylko jednej partii, spostrzegając ją w przepierzeniu; kompletnie w innej formie, niż jest rzeczywiście.

W takim razie w co wierzyć? Gdzie szukać prawdy, a gdzie wyczuć kłamstwo?
Mógłbym stać bezczynnie i tylko spoglądać na to, co dzieje się w kraju czy w sejmie, a potem godzić się z drożejącym cukrem, benzyną albo gazem. Ale dlaczego bym miał, skoro mogę przyłożyć rękę do spraw wyidealizowanych przez mass media i tak po prostu zawalczyć o swoje? Warto być aktywnym, więc szukajmy dziury tam, gdzie starają się ją ukryć i wprowadzajmy różnorodność informacji, zamiast ograniczać się do jednego źródła. Nie pozwólmy sobą manipulować i indywidualnie, zgodnie z własnym zdaniem wybierajmy partię, którą naprawdę warto się zainteresować. Dobrnięcie do prawdy nie jest łatwe, ale sam mogę zagwarantować, że jeśli uda nam się przejść przez szarańczę mediów, propagandy i przez obłudę polityczną, to cały trud zostanie wynagrodzony w postaci rzetelnych i prawdziwych informacji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz